Zamawiasz teksty SEO? Uważaj na sprytnych oszustów!

Zamawiasz teksty SEO? Uważaj na sprytnych oszustów!

Zamawiasz teksty SEO? Uważaj na sprytnych oszustów!

Sztuczka ta zapewne nie jest nowa, ale osobiście spotkaliśmy się z nią pierwszy raz. Choć, jak się szybko okazało,  nie jest to rzadka praktyka. Zobacz jak copywriterzy-oszuści naciągają nieuważnych klientów!

 

Świetny, unikalny tekst

Zamawiając tekst – niezależnie, czy przeznaczony jest na zapleczówkę czy taki, który ma być pełnowartościowym artykułem specjalistycznym, z reguły nie oczekujemy cudów. Tym bardziej więc, jeśli otrzymamy świetny tekst, dogłębnie wyczerpujący temat, dający znacznie więcej treści niż oczekiwaliśmy – jesteśmy wniebowzięci.

I większość z nas zapewne w tym momencie kopiuje wybrane fragmenty tekstu, przekleja w cudzysłowiu do Google i sprawdza ich unikalność. Jeśli wszystko jest ok, wystawiamy copywriterowi bardzo dobrą ocenę, piejąc w komentarzu z zachwytu nad jego pracowitością i profesjonalizmem. I bardzo możliwe, że właśnie w tym momencie zostaliśmy, brzydko mówiąc, wydymani.

 

Jak działa oszustwo?

Oszustwo jest naprawdę proste. Zacznijmy od wpisania w Google przykładowego wyrażenia, niech będzie to:

Proste oszustwo

Wpiszmy hasło z palca, lub skopiujmy powyżej. Co otrzymujemy?

proste oszustwo

Zgodnie z przewidywaniami, mnóstwo (495 000) wyników.

 

Teraz w ten sam sposób skopiujmy do Google to samo hasło, ale skopiowane poniżej:

Рrоstе оszustwо

Skopiuj powyższy tekst i wklej go w wyszukiwarce.  Co otrzymamy?

proste oszustwo 2

Zero wyników. ZERO. Magia? Czary? Odpowiedź jest znacznie prostsza.

Spójrzmy jeszcze raz na naszą frazę:

 

Рrоstе оszustwо

Nasza fraza to wyjątkowo sprytnie ukryta mieszanina cyrylicy i alfabetu łacińskiego. W naszym przykładzie, litery „p”, „o” oraz „e” to cyrylica.  Oszust kopiuje więc dobre branżowe artykuły na zadany temat, podmienia hurtowo wybrane litery (z reguły są to samogłoski) i voilà!

Robota wykonana – tekst jest unikalny. Choć oczywiście jest bezwartościowym bełkotem. Bełkotem, który wcale nie tak łatwo wykryć – niemal wszystkie fonty i style wyświetlają wybrane litery cyrylicy identycznie jak odpowiedniki w alfabecie łacińskim. I słusznie – zapis jest ten sam, choć znaczenie semantyczne zupełnie inne.

Problemem jest nie tylko fakt, że zostaliśmy oszukani finansowo. Taki tekst może przede wszystkim bardzo zaszkodzić stronie, na której go opublikujemy, lub ewentualnie do której będziemy z niego linkować.

 

Jak wykryć oszustwo?

Już teraz powinnaś/powinieneś przejrzeć ostatnio zamawiane teksty (szczególnie te o podejrzanie niskiej cenie na Fiverrze). Jak szybko sprawdzić, czy nie padliśmy ofiarą oszusta?

  • Ctrl + F – to chyba najprostszy i najszybszy sposób, szczególnie jeśli działamy na czymś pokroju Google Docs czy Chrome’a. Wystarczy zacząć wpisywać wybrany wyraz z tekstu – jeśli wyszukiwanie będzie miało zero wyników, to wiedz, że coś się dzieje
  • Spell Check – wszelkiej maści sprawdzacze pisowni powinny zaznaczyć na czerwono cały tekst – pozostaje pytanie ilu z nas uzna wtedy, że coś nie tak jest ze sprawdzaniem pisowni, a ilu podejrzenia skieruje na copywritera
  • sprawdzaj unikalność wpisując frazę „z palca” – oszczędzisz sobie wtedy kłopotu, choć na pewno nie zaoszczędzisz czasu, szczególnie jeśli do sprawdzenia masz większą ilość tekstów.
  • bądź czujny – podpowiedzieć, że z tekstem jest coś nie tak, mogą nawet drobne szczegóły. Ot chociażby, poczciwina WordPress:

 

tata

Miejmy się więc na baczności. Sposobów na łatwe i szybkie pieniądze jest dużo i zawsze znajdą się tacy, którzy chętnie je wykorzystają.

Dajcie znać, czy mieliście  już do czynienia z taką lub podobną praktyką.


Dołącz do nas na Facebooku – zapraszamy!


PS. Jeśli korzystacie z Fiverra i zamawiacie tam teksty, szansa że padliście ofiarą tego oszustwa jest ogromna. A wszyscy Ci oszuści mają średnią ocen zbliżającą się do maksimum. Dlaczego?

Aby otrzymać zwrot pieniędzy należy zgodzić się na anulowanie zlecenia, a to wiąże się z usunięciem negatywnej oceny. Fiverrowi zależy bardziej na naszych pieniądzach, niż na tępieniu oszustów, którzy świetnie tam prosperują. Ale nie dawajcie się, nie zgadzajcie się na anulowanie zamówień. Piszcie bezpośrednio do obsługi Fiverra z żądaniem zwrotu pieniędzy – ocena pozostanie wtedy na koncie oszusta.

Loading Disqus Comments ...

Wasze opinie o Zamawiasz teksty SEO? Uważaj na sprytnych oszustów!

Brak opinii i recenzji Zamawiasz teksty SEO? Uważaj na sprytnych oszustów!, dodaj pierwszy komentarz poniżej.

Dodaj komentarz

Loading Facebook Comments ...
Pomóż nam się rozwijać. Podziel się:

Katalog narzędzi: